– Ruch, który zbudował mój mąż, nie umrze, […] stanie się silniejszy, odważniejszy, głośniejszy i większy niż kiedykolwiek – zapowiedziała na oficjalnym kanale Charliego Kirka, zamordowanego 10 września podczas wystąpienia na uniwersytecie w Utah, jego żona, Erika Kirk. – Nie masz pojęcia, co właśnie uwolniłeś w całym kraju i na całym świecie. Nie masz pojęcia, jaki ogień rozpaliłeś w tej żonie. Krzyk tej wdowy będzie rozbrzmiewał echem po całym świecie niczym okrzyk wojenny – dodała.
W sobotę na oficjalnym kanale Charliego Kirka, 32-letniego amerykańskiego konserwatywnego działacza społecznego, zamordowanego 10 września podczas wystąpienia na uniwersytecie w Utah, głos zabrała jego żona – Erika Kirk. Jej emocjonalne wystąpienie, które rozpoczęła cichą modlitwą w imieniu Jezusa, szybko zyskało ogromny zasięg – w ciągu jednego dnia obejrzało je prawie cztery miliony osób.
Na początku Erika podziękowała służbom mundurowym za natychmiastową pomoc medyczną i szybkie ujęcie sprawcy. W dalszej części z ogromnym wzruszeniem opowiadała o swoim mężu – człowieku, który każdego dnia starał się być lepszy dla swojej rodziny.
Wzór męża, ojca i lidera
– Codziennie pytał mnie: jak mogę ci lepiej służyć? Jak mogę być lepszym mężem, lepszym ojcem? Codziennie. Codziennie. Taki dobry człowiek – wspominała.
Podkreślała, że Charlie był głęboko przekonany o pięknie i znaczeniu Bożego zamysłu dla małżeństwa i rodziny. – Zawsze wierzył, że Boży zamysł odnośnie małżeństwa i rodziny jest absolutnie cudowny. I tak jest – mówiła. – Chciał, aby każdy sprowadził niebo na ziemię poprzez miłość i radość płynącą z wychowania rodziny.
Ulubionym cytatem biblijnym Charliego był fragment z Listu do Efezjan: „Mężowie, miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie” (Ef 5,25). Dla Eriki te słowa stały się symbolem ich małżeństwa.
Misja nie umiera
W swoim poruszającym przesłaniu Erika zapowiedziała, że śmierć jej męża nie będzie końcem dzieła, które rozpoczął. Wręcz przeciwnie – stała się dla niej iskrą do działania.
– Ruch, który zbudował mój mąż, nie umrze, […] stanie się silniejszy, odważniejszy, głośniejszy i większy niż kiedykolwiek – oświadczyła z determinacją. – Nie masz pojęcia, co właśnie uwolniłeś w całym kraju i na całym świecie. Nie masz pojęcia, jaki ogień rozpaliłeś w tej żonie. Krzyk tej wdowy będzie rozbrzmiewał echem po całym świecie niczym okrzyk wojenny.
Wystąpienie Eriki Kirk
Wezwanie do młodych: „Dołącz do nas. Możesz coś zmienić”
Z zapowiedzi Eriki jasno wynika, że zamierza kontynuować misję męża: prowadzić audycje radiowe, podcasty, spotykać się ze studentami i wspierać młodych ludzi w ich duchowym i społecznym rozwoju. – Jego motto brzmiało: nigdy się nie poddawaj – przypomniała.
W końcowej części swojego wystąpienia skierowała apel do młodego pokolenia:
– Ulubione słowo w języku angielskim to „earn” – wzywa was wszystkich, abyście stali się ludźmi czynu, którzy zarabiają na przyszłość, na jaką zasługuje Ameryka. Więc wszystkim młodym ludziom, których zainspirowała wiara mojego męża w ciężką pracę – już wiecie, czego Charlie by od was oczekiwał. (…) Dołącz do nas, bądź zaangażowany. Chcę, żebyś coś zmienił. I możesz. Możesz.
Polityczny zamach to atak na nas wszystkich
W związku z tragicznymi wydarzeniami głos zabrał również gubernator stanu Utah, Spencer Cox. W wydanym oświadczeniu poinformował, że 22-letni zamachowiec został zatrzymany, podkreślając jednocześnie, jak wielki gniew i smutek towarzyszyły mu w ostatnich godzinach. Zacytował słowa samego Charliego: – Zawsze wybaczaj swoim wrogom, nic ich tak nie denerwuje.
W emocjonalnym przemówieniu Cox podkreślił wagę tego, co się wydarzyło:
– Polityczny zamach to coś o wiele większego niż atak na jednostkę. To atak na nas wszystkich […] to atak na nasze ideały.
Wybór drogi: wściekłość czy kultura dialogu?
Odnosząc się do przesłania Kirka, zwrócił się bezpośrednio do młodego pokolenia:
– Odziedziczysz kraj, w którym polityka budzi wściekłość. Wściekłość to jedyne wyjście. Ale te słowa nam przypominają, że możemy wybrać inną drogę. Wasze pokolenie ma szansę zbudować kulturę, która będzie zupełnie inna od tej, z którą zmagamy się teraz. Nie udając, że różnice nie mają znaczenia, ale akceptując je i podejmując trudne rozmowy. […] Ciągle słyszę, że słowa są przemocą. Słowa nie są przemocą. Przemoc to przemoc. […] Ale każdy z nas może teraz podjąć decyzję, czy to będzie dla nas punkt zwrotny.
Konferencja prasowa gubernatora stanu Utah, Spencera Coxa





