Droga oczyszczenia – Pasyjne #2

II Niedziela Wielkiego Postu

Ewangelia: Mt 27, 1-10

A gdy nastał ranek, wszyscy arcykapłani i starsi ludu powzięli uchwałę przeciw Jezusowi, żeby Go zgładzić. Związawszy Go zaprowadzili i wydali w ręce namiestnika Piłata. Wtedy Judasz, który Go wydał, widząc, że Go skazano, opamiętał się, zwrócił trzydzieści srebrników arcykapłanom i starszym i rzekł: «Zgrzeszyłem, wydawszy krew niewinną». Lecz oni odparli: «Co nas to obchodzi? To twoja sprawa». Rzuciwszy srebrniki ku przybytkowi, oddalił się, potem poszedł i powiesił się. Arcykapłani zaś wzięli srebrniki i orzekli: «Nie wolno kłaść ich do skarbca świątyni, bo są zapłatą za krew». Po odbyciu narady kupili za nie Pole Garncarza, na grzebanie cudzoziemców. Dlatego pole to aż po dziś dzień nosi nazwę Pole Krwi. Wtedy spełniło się to, co powiedział prorok Jeremiasz: Wzięli trzydzieści srebrników, zapłatę za Tego, którego oszacowali synowie Izraela. I dali je za Pole Garncarza, jak mi Pan rozkazał
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
Share on print

1. Potrzeba oczyszczenia

W ubiegłym tygodniu, z pomocą św. Jana, umiłowanego ucznia, zwróciliśmy uwagę na dramat, jaki rozegrał się w życiu Judasza. Jak mimowolnie stał się trybikiem w maszynie zła. Dzisiaj postaramy się zobaczyć, czy Judasz miał jeszcze szansę naprawienia tego, co zrobił? Jego dalsze losy opisuje w swojej Ewangelii św. Mateusz:

A gdy nastał ranek, wszyscy arcykapłani i starsi ludu powzięli uchwałę przeciw Jezusowi, żeby Go zgładzić. Związawszy Go zaprowadzili i wydali w ręce namiestnika <Poncjusza> Piłata. Wtedy Judasz, który Go wydał, widząc, że Go skazano, opamiętał się, zwrócił trzydzieści srebrników arcykapłanom i starszym i rzekł: «Zgrzeszyłem, wydawszy krew niewinną». Lecz oni odparli: «Co nas to obchodzi? To twoja sprawa». Rzuciwszy srebrniki ku przybytkowi, oddalił się, potem poszedł i powiesił się. Arcykapłani zaś wzięli srebrniki i orzekli: «Nie wolno kłaść ich do skarbca świątyni, bo są zapłatą za krew». Po odbyciu narady kupili za nie Pole Garncarza, na grzebanie cudzoziemców. Dlatego pole to aż po dziś dzień nosi nazwę Pole Krwi. Wtedy spełniło się to, co powiedział prorok Jeremiasz: Wzięli trzydzieści srebrników, zapłatę za Tego, którego oszacowali synowie Izraela. I dali je za Pole Garncarza, jak mi Pan rozkazał (Mt 27, 1-10).

Św. Mateusz dostrzega, że Judasz opamiętał się, zwrócił pieniądze i próbował odwrócić to, co zrobił. Ale w odpowiedzi usłyszał tylko „Co nas to obchodzi?”. Dotarło do niego co zrobił, kiedy było już za późno, żeby cokolwiek cofnąć.

2. Mistrz kłamstwa

Zdarzyło ci się kiedyś, że dałeś się zmanipulować reklamie i kupiłeś coś, co zupełnie nie było ci potrzebne, albo wręcz coś, co okazało się bublem, choć na reklamie wydawało się idealne? Mnie zdarzyło się to wiele razy, choć od dawna interesuje się psychologią i tym, jak wykrywać manipulacje. Ale o wiele częściej daję się zmanipulować złemu. On jest mistrzem w tworzeniu wspaniałych opakowań i przejmujących reklam. Problem polega na tym, że w te piękne opakowania pakuje totalny chłam, barachło i dziadostwo (żeby nie używać tutaj bardziej dosadnych określeń tego, co łaskawie nam serwuje). Ma też tą przewagę, że nie musi używać mediów. Tworzy te reklamy prosto w naszej głowie i miesza je, pomiędzy nasze myśli i, co ważniejsze, delikatne sugestie Pana Boga. To nie jest żart. Myślisz, że wszystko, co myślisz, pochodzi od ciebie? Duchowość, czyli fascynująca podróż w głąb chrześcijańskiej medytacji, uczy nas oddzielać te trzy kategorie tego, co słyszymy w naszej głowie.

Natchnienia Ducha Świętego są delikatne, subtelne i proponujące. Zaś pokusy złego ducha są nachalne, głośne i domagające się natychmiastowego działania. A Ja znajduję się zaś gdzieś pośrodku nich. I jakże często, ta głośna reklama zagłusza to, co mówi nam Bóg. A kiedy z taką radością rozpakowujemy to pudełko, zaczynamy rozumieć, że zostaliśmy sromotnie oszukani. Ileż to razy, po jakimś grzesznym czynie, który miał przynieść ci szczęście, czułeś się jak zmokły pies? Do tego momentu dotarł Judasz. Zatem ponownie zadam pytanie: czy potępisz tego człowieka? Czy w tym momencie Judasz był w czymś gorszy od ciebie lub ode mnie? Tak samo daliśmy się wiele razy oszukać złemu. Tak samo popełniliśmy wiele błędów, które oddalały nas od Boga. Tak samo czuliśmy się oszukani i wykorzystani. Tak samo dochodziliśmy do wniosku, że to był błąd. Nawet św. Piotr, czy Łotr wiszący obok Jezusa na krzyżu tego doświadczyli. Przecież okazał skruchę i żal, przecież wyznał zło, jakie popełnił i próbował nawet za nie zadośćuczynić. Nie pomniejszał swojej winy, nie próbował się tłumaczyć czy zrzucić winę na innych. W takim razie dlaczego  Judasz nie został świętym?

3. Tragiczna w skutkach postawa

Ponieważ dopiero w tym momencie popełnił największy błąd w swoim życiu. Błąd, który zaważył na jego przyszłości. Nie zwrócił się ku Bogu, zabrakło mu ufności w Boże miłosierdzie. Można powiedzieć, że wykonał wszystko, co mógł sam z siebie (ale za wiele nie mógł). Podobnie jak św. Piotr, popadł w rozpacz. Ale, w przeciwieństwie do Piotra, w tej rozpaczy nie odnalazł Bożego miłosierdzia, nie spotkał się z Jezusem niosącym krzyż.

Zły wykorzystuje bardzo efektywnie ten czas zaraz po grzechu, aby pogrążyć nas jeszcze bardziej. Jest tak bezczelny, że najpierw obiecuje nam złote góry, a kiedy okazuje się, że po raz kolejny daliśmy się zmanipulować i totalnie wtopiliśmy, przychodzi do nas i mówi: Widzisz, jesteś beznadziejny. Bóg cię nie kocha i nigdy ci tego nie wybaczy. Dlatego, czasem niewiele potrzeba, by człowiek żyjący dotąd wiarą i będący blisko Boga, zupełnie się od niego oddalił a nawet, czasami, stał się narzędziem do walki z Kościołem. Wielu tzw. wojujących ateistów czy głosicieli herezji (czyli nauki niezgodnej z nauczaniem Kościoła) było kiedyś ludźmi wierzącymi i praktykującymi, czasem nawet księżmi czy zakonnikami.

4. Istota rachunku sumienia

Jak się przed tym uchronić? Róbmy często rachunek sumienia. Idealnie by było, gdybyśmy robili rachunek sumienia każdego dnia wieczorem. Co to takiego? Mistrzem w tej kategorii jest św. Ignacy z Loyoli, który w małej książeczce zatytułowanej „Ćwiczenia duchowe” (całą można przeczytać lub posłuchać w Internecie) określa rachunek sumienia jako badanie swojego sumienia, czyli tej sfery, w  której stykamy się z Bogiem. Dlatego rachunku sumienia nie zaczynamy od oskarżania się. Oskarżycielem jest zły, to on będzie krzyczał: widzisz, ciągle grzeszysz. Metodyka kuszenia nie zmieniła się od początku świata i opisana jest dosyć dokładnie w Piśmie Świętym.

Kiedy otworzymy Księgę Rodzaju, pierwszą księgę Pisma Świętego, zobaczymy wspaniały hymn opisujący stworzenie świata a później dwa opisy stworzenia człowieka. Kolejnym, czwartym elementem jest opis kuszenia i grzechu. Bóg stwarza dla człowieka cały świat. Pozwala człowiekowi nazwać zwierzęta, więc w jakiś sposób uczestniczyć w stworzeniu. I to wszystko daje nam w prezencie. Wszystko, co potrzebujemy, aby być szczęśliwymi. Bóg wyraźnie powiedział: ze wszystkich drzew z tego ogrodu możecie spożywać owoce. Jest tylko jedno drzewo, którego owoce nie nadają się dla was do jedzenia. Przez te słowa przemawia troska dobrego Ojca, który z miłości przestrzega swoje dzieci. Dlaczego przestrzega? Ponieważ nie chciał mieć nas jako niewolników, dlatego każdy otrzymał wolną wolę. Trzeba to dobrze zrozumieć, że ta wolność nie polega na wybieraniu dobra albo zła. Każdorazowo wybór zła kończy się niewolą. Człowiek został obdarzony możliwością wybierania, kiedy jeszcze grzechu na świecie nie było. Wolna wola to możliwość wybierania pomiędzy różnymi dobrami.

Jednak szatan, jeden z aniołów, które zbuntowały się i powiedziały, że nie będą służyć człowiekowi, postawił sobie za cel zniszczenie relacji pomiędzy nami a Bogiem i relacji pomiędzy ludźmi. Z zazdrości o miłość. Dlatego, że nie czuje się kochany (bo z pewnością przez Boga jest kochany), chce, abyśmy czuli się dokładnie tak samo. Żeby to osiągnąć, musi zatruć nasze myśli i pomieszać słowa Boga. Kiedy Ewa zaczyna dyskutować z szatanem, jest już na straconej pozycji, choć nie wie jeszcze, że przegrała. Że dała się zmanipulować. Że uwierzyła, że zerwanie owocu z drzewa sprawi, że stanie się jak Bóg. Otumaniona podstępnym pytaniem węża myli drzewa. I co? Mieli być jak Bóg. A chwilę później chowali się po krzakach. Skąd my to znamy?

Dlatego fundamentem naszego nawrócenia, nie jest wyliczanie swoich grzechów, ale przypomnienie sobie tego, co powiedział mi Bóg. Słowo Boże, jest lekarstwem na chorobę, która toczy nasze społeczeństwo. To w nim znajdujemy ukojenie dla naszych ran. O tym Judasz zapomniał. Zapomniał, że kiedy, wraz z całą kohortą przyszedł do ogrodu oliwnego, aby pocałunkiem wskazać żołnierzom swojego Mistrza, ten powiedział do niego niezwykłe słowa: Przyjacielu, po coś przyszedł? (Mt 26, 50) Ciemność, która zasnuła Jego serce, zagłuszyła to pełne miłości, ale też pewnego wyrzutu, słowo „przyjacielu!”. Greckie słowo, matanoia, które często jest używane w Ewangelii a tłumaczymy je jako nawrócenie, oznacza właśnie zmianę myślenia. A właściwie – naprawę myślenia.

5. Schemat rachunku sumienia

Zatem pierwszym krokiem naszego rachunku sumienia powinna być postawa dziękczynienia. Zwrócenie się do Boga ze słowami uwielbienia i wdzięczności za wszystko to, co od Niego otrzymaliśmy. Może na początku nie będziemy dostrzegać wielu rzeczy, ale coraz częściej praktykując ta modlitwę, będziemy dostrzegać kolejne obszary, w których ewidentnie doświadczyliśmy Bożego działania. Kolejnym etapem jest modlitwa o poznanie swoich grzechów, bo, jak już było powiedziane wcześniej, Bóg nie jest naszym oskarżycielem, ale lekarzem, który chce pokazać nam prawdziwą przyczynę naszej choroby. W trzecim punkcie, św. Ignacy napisał dosadnie: żądaj od duszy swojej zdania sprawy od chwili powstania z łóżka do momentu rachunku sumienia, godzina po godzinie, chwila po chwili, najpierw z myśli, potem ze słów i wreszcie z uczynków. Spróbuj spojrzeć na swój dzień oczami Jezusa, przez pryzmat Ewangelii. Przejrzyj cały swój dzień i zobacz objawy choroby duszy. Ale leczenie objawowe w tym przypadku nie pomaga.

Często ktoś żali się: – Proszę księdza, ja ciągle spowiadam się z tych samych grzechów. – To nie lecz objawów, tylko przeprowadź operację na otwartym sercu, żeby usunąć to, co te objawy powoduje. Można to zrobić odwracając schemat św. Ignacego, czyli przechodząc od słów i czynów (czyli objawów) do myśli. I ciągle pytając dlaczego? Dlaczego robię to i to? Dlaczego myślę to i to? Skąd to się wzięło we mnie? Ta metoda jest nazywana metodą ciekawskiego dziecka, które ciągle pyta: dlaczego? dlaczego?, próbując dojść do istoty sprawy. Może jakieś dawne zranienie, może jakieś nieopanowane pragnienie albo doświadczenie braku miłości wpycha mnie ciągle w te same grzechy. Kończąc rachunek sumienia, proś Boga o przebaczenie win i postanów poprawę za Jego łaską. Nie próbuj naprawiać tego sam, jak Judasz, ale przyjdź do Jezusa, choćby z płaczem i doświadczeniem zła, jak św. Piotr. Niech rachunek sumienia nie będzie dla ciebie przykrym doświadczeniem stworzenia listy swoich upadków, ale wspaniałą, codzienną modlitwą, uwielbieniem Boga za Jego wielkie dzieła i receptą pokazującą sposób leczenia.

Nasze myśli to prawdziwa arena walk. Toczy się wojna a stawką w niej jest życie lub śmierć, przekleństwo lub błogosławieństwo. Co wybierzesz, decyzja należy do Ciebie!

P.S. Wspomniany przeze mnie w ubiegłym tygodniu film Nieplanowane można od kilku dni obejrzeć w Internecie na stronie KATOFLIX, katolickim serwisie VOD.

 

 

Chcesz dowiedzieć się więcej?

Autor:

Dodaj komentarz

Przeczytaj inne komentarze do Pisma Świętego:

04

Kwi

2020

"Droga oczyszczenia – Pasyjne #6"

Kazanie pasyjne
Niedziela Palmowa
Brak komentarzy

03

Mar

2020

"Droga oczyszczenia – Pasyjne #5"

Kazanie pasyjne
V Niedziela Wielkiego Postu
Brak komentarzy

03

Mar

2020

"Droga oczyszczenia – Pasyjne #4"

Kazanie pasyjne
IV Niedziela Wielkiego Postu
Brak komentarzy

Przeczytaj inne wpisy na stronie:

Abraham

Przebieg spotkania w grupie: Modlitwa do Ducha Świętego Przywitanie i przedstawienie się, chwilka na luźną rozmowę. Czas na zapoznanie się z tekstem biblijnym – jedna osoba może przeczytać na głos a reszta słuchając, śledzi tekst. Dlaczego? Dlatego że Słowo Boże to nie są literki na kartce. To jest tylko nośnik. Słowo Boże rozbrzmiewa w nas…

Czytaj więcej »

Szadrak, Meszak i Abed-Nego

Przebieg spotkania w grupie: Modlitwa do Ducha Świętego Przywitanie i przedstawienie się, chwilka na luźną rozmowę. Czas na zapoznanie się z tekstem biblijnym – jedna osoba może przeczytać na głos a reszta słuchając, śledzi tekst. Dlaczego? Dlatego że Słowo Boże to nie są literki na kartce. To jest tylko nośnik. Słowo Boże rozbrzmiewa w nas…

Czytaj więcej »

Zuzanna i Daniel

Schemat spotkania: Modlitwa do Ducha Świętego Przywitanie i przedstawienie się, chwilka na luźną rozmowę. Czas na zapoznanie się z tekstem biblijnym – jedna osoba może przeczytać na głos a reszta słuchając, śledzi tekst. Dlaczego? Dlatego że Słowo Boże to nie są literki na kartce. To jest tylko nośnik. Słowo Boże rozbrzmiewa w nas podczas czytania.…

Czytaj więcej »

Dawid

Schemat spotkania: Modlitwa do Ducha Świętego Przywitanie i przedstawienie się, chwilka na luźną rozmowę. Czas na zapoznanie się z tekstem biblijnym – jedna osoba może przeczytać na głos a reszta słuchając, śledzi tekst. Dlaczego? Dlatego że Słowo Boże to nie są literki na kartce. To jest tylko nośnik. Słowo Boże rozbrzmiewa w nas podczas czytania.…

Czytaj więcej »

Powstaje RPG o Eucharystii

Powstaje gra o tym, czym jest Eucharystia. W jej trakcie gracze będą odbędą podróż do fantastycznego świata w którym od wielu lat nie było już Eucharystii, a ludzie całkowicie o niej zapomnieli. Odkrywając, co do tego doprowadziło, gracze będą musieli nauczyć ludzi o tym, czym jest Eucharystia, a także zdobyć wszystkie przedmioty, które zostały zagrabione…

Czytaj więcej »